Tydzień ma siedem dni, a mi udało się zorganizować czas i zrobić dziewięć treningów, przy okazji pograć też w siatkę. Cieszę się że wpadłem we właściwy rytm. Nie jestem ani przemęczony, ani przetrenowany i ciągle chcę jeszcze więcej ruchu. Sam siebie muszę hamować, ale to dobrze. Udało się bardzo dobrze przepracować 9 tydzień przygotowań do Mistrzostw Europy Masters. Pierwszy halowy start już 17 grudnia w Toruniu. Sprawdzę się aż na trzech dystansach 60, 200 i 400 metrów.
Fotka z sierpniowych zawodów w Toruniu. Śledząc kalendarz startów Masters na 2018 rok, zapowiada się że będę tam częstym gościem i w hali, i na stadionie.




























